Gatunki inwazyjne (IGO) to duży problem dla rodzimych gatunków. Alternatywą dla uśmiercania tych zwierząt są azyle. Do takich azyli trafia bardzo duża liczba zwierząt o nieznanym pochodzeniu. Aby azyl był prowadzony w sposób profesjonalny absolutnym „must have”jest izolatka. Jest to woliera najważniejsza w całym obiekcie (w tym przypadku Fundacja Szopowisko lek. wet. Grzegorz Dziwak) To tutaj zwierzęta w tym przypadku szopy pracze, nutrie i norki trafiają na kwarantannę gdzie pod bacznym okiem Doktora Dziwaka przebywają kilkanaście dni zanim trafią do głównego kompleksu wolier – zresztą o tym wszystkim o szopach i innych zwierzętach poczytacie na ich fundacyjnej stronie.